piątek, 8 lipca 2016
dyskusja
Radę Europejską utworzono w 1974 roku jako nieformalne forum dyskusji między szefami państw i rządów. Szybko stała się ona organem ustalającym cele Unii we wszystkich dziedzinach jej działalności oraz wyznaczającym drogę realizacji tych celów. Status formalny zyskała dzięki traktatowi z Maastricht z 1992 roku, w którym jej funkcję zdefiniowano jako dawanie Unii impulsów niezbędnych do rozwoju oraz określanie ogólnych politycznych kierunków tego rozwoju escape room. Od 1 grudnia 2009 r. na mocy traktatu z Lizbony Rada Europejska jest jedną z siedmiu instytucji Unii.” „W uproszczeniu: Rada Europejska składa się z głów lub szefów rządów wszystkich państw unijnych, zbiera się wg traktatu co pół roku, jej przewodniczący, to administrujący tym ciałem. Komisja Europejska, to rząd unijny, a jej szef jest jakby premierem Unii. Rada Europejska wytycza kierunki, decyduje, a Komisja Europejska wykonuje. Rada Europy, to organizacja mająca na celu współprace państw szerokoeuropejskich, a nie organ unijny.” “Moi przyjaciele, zarówno z Kijowa jak i ze Lwowa, opowiadają, że w wyniku rosyjskiej agresji we wschodniej Ukrainie codziennie kilku ukraińskich żołnierzy wraca do do domu w trumnach. W sumie ponda pięciuset żołnierzy zabitych przez rosyjskich najemników, takich jak ten z artykułu opublikowanego na rosyjskim portalu. Podaję linka (nie po raz pierwszy zresztą)” eszcze troche i dorownamy Czechom. Tam juz praktycznie NIKT do kosciola nie chodzi. Szczegolnie do katolickiego. Nie wiadomo tylko czy to bardziej wplyw dobrego wojaka Szwejka czy sp. Prezydenta Havla. Bo chyba raczej niekoniecznie dokonano tego pod wplywem filmu „Nieznośna lekkość bytu”. „Język mołdawski room escape był oficjalnie uznany za język urzędowy w Mołdawii, jednak zgodnie z decyzją Trybunału Konstytucyjnego Mołdawii z grudnia 2013, językiem urzędowym kraju jest język rumuński, a nazwa „język mołdawski” oznacza język rumuński stosowany na terytorium Mołdawii. Język mołdawski, zapisywany cyrylicą, zachował status języka urzędowego w Naddniestrzu, separatystycznym regionie Mołdawii. ”
Po co jezyk ten zostal zaadoptowany w Brukseli, nikt nie wie. Nadniestrza bowiem jak narazie do UE nie zamierzaja przyjkac. Natomiast Nadniestrze wkraczajace, niczym Krym, z powrotem na terytorium Balszoj Matuszki Rasiji, jak najbardziej pasuje. A i luz tez ma.
A co sie dzieje w wyniku UKRAINSKIEJ agresji we wschodniej Ukrainie? Tej zamieszkalej, praktycznie w wiekszosci, przez Rosjan? Ukraina, szczegolnie poludniowo-wschodnia, to po prostu rosyjska wiekszosc, tak naprawde. Twor zdolny do istnienia tylko w jakiejs federacji, jesli wogole. Inaczej to rezaty. Bo tylko escape room Warszawa rezaty Ukraincy znaja jako sposob na ich panstwowosc w sytuacji innych niz ukrainska etnicznosci. Ze Stalin nam az taka przysluge uczynil, tworzac Polske prawie jednolicie etniczna, nie do przecenienia jest.
PS. Roznicy pomiedzy Kijowem i zachodnia Ukraina za wielkiej nie ma. Antyrosyjskosc i tu i tam nie inna niz w Polsce, ot co. Te roznice zaczynaja sie dopiero na wschod od Kijowa. Tam zaczyna sie prorosyjskosc. Jesli trudno to komus zrozumiec nad Wisla – no bo jak sobie mozna wyobrazic prorosyjskosc, prawda? – niech sie wybierze do Doniecka. Polskie oczy sie otworza, spodnie opadna. A reka bedzie scyzoryk otwierala w kieszeni cichcem
dyskusja
Radę Europejską utworzono w 1974 roku jako nieformalne forum dyskusji między szefami państw i rządów. Szybko stała się ona organem ustalającym cele Unii we wszystkich dziedzinach jej działalności oraz wyznaczającym drogę realizacji tych celów. Status formalny zyskała dzięki traktatowi z Maastricht z 1992 roku, w którym jej funkcję zdefiniowano jako dawanie Unii impulsów niezbędnych do rozwoju oraz określanie ogólnych politycznych kierunków tego rozwoju escape room. Od 1 grudnia 2009 r. na mocy traktatu z Lizbony Rada Europejska jest jedną z siedmiu instytucji Unii.” „W uproszczeniu: Rada Europejska składa się z głów lub szefów rządów wszystkich państw unijnych, zbiera się wg traktatu co pół roku, jej przewodniczący, to administrujący tym ciałem. Komisja Europejska, to rząd unijny, a jej szef jest jakby premierem Unii. Rada Europejska wytycza kierunki, decyduje, a Komisja Europejska wykonuje. Rada Europy, to organizacja mająca na celu współprace państw szerokoeuropejskich, a nie organ unijny.” “Moi przyjaciele, zarówno z Kijowa jak i ze Lwowa, opowiadają, że w wyniku rosyjskiej agresji we wschodniej Ukrainie codziennie kilku ukraińskich żołnierzy wraca do do domu w trumnach. W sumie ponda pięciuset żołnierzy zabitych przez rosyjskich najemników, takich jak ten z artykułu opublikowanego na rosyjskim portalu. Podaję linka (nie po raz pierwszy zresztą)” eszcze troche i dorownamy Czechom. Tam juz praktycznie NIKT do kosciola nie chodzi. Szczegolnie do katolickiego. Nie wiadomo tylko czy to bardziej wplyw dobrego wojaka Szwejka czy sp. Prezydenta Havla. Bo chyba raczej niekoniecznie dokonano tego pod wplywem filmu „Nieznośna lekkość bytu”. „Język mołdawski room escape był oficjalnie uznany za język urzędowy w Mołdawii, jednak zgodnie z decyzją Trybunału Konstytucyjnego Mołdawii z grudnia 2013, językiem urzędowym kraju jest język rumuński, a nazwa „język mołdawski” oznacza język rumuński stosowany na terytorium Mołdawii. Język mołdawski, zapisywany cyrylicą, zachował status języka urzędowego w Naddniestrzu, separatystycznym regionie Mołdawii. ”
Po co jezyk ten zostal zaadoptowany w Brukseli, nikt nie wie. Nadniestrza bowiem jak narazie do UE nie zamierzaja przyjkac. Natomiast Nadniestrze wkraczajace, niczym Krym, z powrotem na terytorium Balszoj Matuszki Rasiji, jak najbardziej pasuje. A i luz tez ma.
A co sie dzieje w wyniku UKRAINSKIEJ agresji we wschodniej Ukrainie? Tej zamieszkalej, praktycznie w wiekszosci, przez Rosjan? Ukraina, szczegolnie poludniowo-wschodnia, to po prostu rosyjska wiekszosc, tak naprawde. Twor zdolny do istnienia tylko w jakiejs federacji, jesli wogole. Inaczej to rezaty. Bo tylko escape room Warszawa rezaty Ukraincy znaja jako sposob na ich panstwowosc w sytuacji innych niz ukrainska etnicznosci. Ze Stalin nam az taka przysluge uczynil, tworzac Polske prawie jednolicie etniczna, nie do przecenienia jest.
PS. Roznicy pomiedzy Kijowem i zachodnia Ukraina za wielkiej nie ma. Antyrosyjskosc i tu i tam nie inna niz w Polsce, ot co. Te roznice zaczynaja sie dopiero na wschod od Kijowa. Tam zaczyna sie prorosyjskosc. Jesli trudno to komus zrozumiec nad Wisla – no bo jak sobie mozna wyobrazic prorosyjskosc, prawda? – niech sie wybierze do Doniecka. Polskie oczy sie otworza, spodnie opadna. A reka bedzie scyzoryk otwierala w kieszeni cichcem
dyskusja
Radę Europejską utworzono w 1974 roku jako nieformalne forum dyskusji między szefami państw i rządów. Szybko stała się ona organem ustalającym cele Unii we wszystkich dziedzinach jej działalności oraz wyznaczającym drogę realizacji tych celów. Status formalny zyskała dzięki traktatowi z Maastricht z 1992 roku, w którym jej funkcję zdefiniowano jako dawanie Unii impulsów niezbędnych do rozwoju oraz określanie ogólnych politycznych kierunków tego rozwoju escape room. Od 1 grudnia 2009 r. na mocy traktatu z Lizbony Rada Europejska jest jedną z siedmiu instytucji Unii.” „W uproszczeniu: Rada Europejska składa się z głów lub szefów rządów wszystkich państw unijnych, zbiera się wg traktatu co pół roku, jej przewodniczący, to administrujący tym ciałem. Komisja Europejska, to rząd unijny, a jej szef jest jakby premierem Unii. Rada Europejska wytycza kierunki, decyduje, a Komisja Europejska wykonuje. Rada Europy, to organizacja mająca na celu współprace państw szerokoeuropejskich, a nie organ unijny.” “Moi przyjaciele, zarówno z Kijowa jak i ze Lwowa, opowiadają, że w wyniku rosyjskiej agresji we wschodniej Ukrainie codziennie kilku ukraińskich żołnierzy wraca do do domu w trumnach. W sumie ponda pięciuset żołnierzy zabitych przez rosyjskich najemników, takich jak ten z artykułu opublikowanego na rosyjskim portalu. Podaję linka (nie po raz pierwszy zresztą)” eszcze troche i dorownamy Czechom. Tam juz praktycznie NIKT do kosciola nie chodzi. Szczegolnie do katolickiego. Nie wiadomo tylko czy to bardziej wplyw dobrego wojaka Szwejka czy sp. Prezydenta Havla. Bo chyba raczej niekoniecznie dokonano tego pod wplywem filmu „Nieznośna lekkość bytu”. „Język mołdawski room escape był oficjalnie uznany za język urzędowy w Mołdawii, jednak zgodnie z decyzją Trybunału Konstytucyjnego Mołdawii z grudnia 2013, językiem urzędowym kraju jest język rumuński, a nazwa „język mołdawski” oznacza język rumuński stosowany na terytorium Mołdawii. Język mołdawski, zapisywany cyrylicą, zachował status języka urzędowego w Naddniestrzu, separatystycznym regionie Mołdawii. ”
Po co jezyk ten zostal zaadoptowany w Brukseli, nikt nie wie. Nadniestrza bowiem jak narazie do UE nie zamierzaja przyjkac. Natomiast Nadniestrze wkraczajace, niczym Krym, z powrotem na terytorium Balszoj Matuszki Rasiji, jak najbardziej pasuje. A i luz tez ma.
A co sie dzieje w wyniku UKRAINSKIEJ agresji we wschodniej Ukrainie? Tej zamieszkalej, praktycznie w wiekszosci, przez Rosjan? Ukraina, szczegolnie poludniowo-wschodnia, to po prostu rosyjska wiekszosc, tak naprawde. Twor zdolny do istnienia tylko w jakiejs federacji, jesli wogole. Inaczej to rezaty. Bo tylko escape room Warszawa rezaty Ukraincy znaja jako sposob na ich panstwowosc w sytuacji innych niz ukrainska etnicznosci. Ze Stalin nam az taka przysluge uczynil, tworzac Polske prawie jednolicie etniczna, nie do przecenienia jest.
PS. Roznicy pomiedzy Kijowem i zachodnia Ukraina za wielkiej nie ma. Antyrosyjskosc i tu i tam nie inna niz w Polsce, ot co. Te roznice zaczynaja sie dopiero na wschod od Kijowa. Tam zaczyna sie prorosyjskosc. Jesli trudno to komus zrozumiec nad Wisla – no bo jak sobie mozna wyobrazic prorosyjskosc, prawda? – niech sie wybierze do Doniecka. Polskie oczy sie otworza, spodnie opadna. A reka bedzie scyzoryk otwierala w kieszeni cichcem
rada
Po pierwsze dla kraju byłby pozytek gdyby Tuska został szefem Rady Europy. Zawsze wspierałem od serca międzynarodowe awanse polskich polityków.
Po drugie odejscie Tuska ( droga awansu taka sama dobra jak każda inna) rozruszałoby trochę sytuację polityczną w kraju – kompletnie zacementowaną i beznadziejną w tej chwili.
Mam tylko wapliwość do następującego stwierdzenia Gospodarza:
„Kandydatura Tuska jest dobra dla Europy, ponieważ jest on zwolennikiem dalszej integracji, ale nie federalistą, raczej umiarkowany, jak to Tusk. W osobie „przewodniczącego Tuska” Unia otworzyłaby się bardziej na Wschód, byłby to dobry sygnał w stronę nowych członków Unii, natomiast nie ma co liczyć na entuzjazm Rosji. Mógłby też spowalniać realizację idei Europy dwóch prędkości.”„Rada Europy zwykle jest postrzegana jako organizacja, której zakres zainteresowań ogranicza się jedynie do sfery ochrony praw człowieka. I rzeczywiście ustanowienie systemu takiej ochrony opartego na Europejskiej Konwencji Praw Człowieka (1950) można uznać za najbardziej imponujące osiągnięcie tej torby papierowe organizacji. Bezpośrednio z prawami człowieka powiązana jest polityka ochrony mniejszości narodowych, etnicznych, językowych, religijnych, kulturalnych, czy seksualnych; polityka językowa oraz ochrona praw migrantów: emigrantów, imigrantów, reemigrantów i repatriantów, uchodźców i azylantów, czy ludów koczowniczych, jak Romowie (Cyganie) czy Lapończycy. Niemniej nie można zapominać, że Rada Europy prowadzi działania w wielu dziedzinach, w tym w niektórych nie powiązanych bezpośrednio z prawami człowieka. Można tu wymienić: sprawy społeczne i gospodarcze, ochronę zdrowia, edukację, kulturę, media, ochronę środowiska, sprawy młodzieży i sportu a wreszcie współpracę prawną. Do dzisiaj pod auspicjami Rady Europy zawarto blisko 200 umów międzynarodowych (tzw. Konwencji Europejskich lub układów częściowych) dotyczących wielu ważkich zagadnień z zakresu wyżej wymienionych dziedzin.”„Rada Europejska wskazuje Unii Europejskiej ogólny kierunek działań politycznych i wytycza jej ogólne priorytety.Wraz z wejściem w życie traktatu z Lizbony 1 grudnia 2009 r. zyskała status instytucji. Jej przewodniczącym został Herman Van Rompuy.
Poniżej przedstawiamy wybrane pytania o skład i zadania Rady Europejskiej wraz z odpowiedziami, które przynosi w tej kwestii art. 15 Traktatu o Unii Europejskiej (pierwsza część traktatu z Lizbony).
Czym zajmuje się Rada Europejska?
Rada Europejska daje Unii impulsy niezbędne do rozwoju oraz określa ogólne kierunki działań i priorytety polityczne. Nie pełni ona funkcji ustawodawczej.
Kto wchodzi w skład Rady Europejskiej?
W skład Rady Europejskiej wchodzą szefowie państw lub rządów państw członkowskich, a także jej przewodniczący oraz przewodniczący Komisji. W jej pracach uczestniczy wysoki przedstawiciel Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa.
Jeżeli wymaga tego porządek obrad, członkowie Rady Europejskiej mogą podjąć decyzję, że będzie im towarzyszył jeden z ministrów, a przewodniczącemu Komisji – członek Komisji.
Jak często Rada Europejska się spotyka?
Rada Europejska – zwoływana przez przewodniczącego – torby papierowe zbiera się dwa razy w ciągu półrocza.
Jeżeli wymaga tego sytuacja, przewodniczący zwołuje nadzwyczajne posiedzenie Rady Europejskiej.
W jaki sposób Rada Europejska podejmuje decyzje?
Rada Europejska zwykle podejmuje decyzje w drodze konsensusu. W niektórych przypadkach podejmuje decyzje jednogłośnie lub kwalifikowaną większością głosów, zależnie od tego, co w danej sprawie mówi traktat.
W jaki sposób Rada Europejska wybiera przewodniczącego? Jak długo trwa jego kadencja?
Rada Europejska wybiera przewodniczącego kwalifikowaną większością głosów. Kadencja przewodniczącego trwa dwa i pół roku i może zostać jednokrotnie przedłużona.
Rada Europejska zwykle spotyka się w Brukseli w budynku „Justus Lipsius”. Wspomaga ją Sekretariat Generalny Rady.
Donald Tusk jest politykiem bez poglądów, więc nie ma podstaw by przypisywać to co wyżej. Tusk zwykle reprezentuje jakiś usredniony, najwygodniejszy pogląd ogółu. To konformista.
On dopiero drogą adaptacji do Rady Europy może nabrać pogladów właściwych dla tej organizacji międzynarodowej.
niedziela, 7 lutego 2016
dziecko
To wszystko przez was glupie baby. Domagacie sie przywilejow, rownouprawnienia i nadzwyczajnego szacunku a same dyskryminujecie. Bo czymze jest np kongres kobiet. Sexistowska i dysktyminujaca klika kaszalotow. Juz nazwa mowi ze zaden facet nie ma wstepu. Jest jeszcze gorzej bo podlizujecie sie dyktaotrowi Donkowi. Lizecie tylek bandyckiej organizacji jak kk.
To naprawde zadziwia bo kk to najwiekszy dyskryminator kobiet. Widac ze takie wlasnie trakowanie lubicie. Nie napisałaś nic o powszechnie stosowanych karach cielesnych, które w naszym kraju jeszcze kiedy poprzednie pokolenie było rodzicami były normą, nie tylko w rodzinach patologicznych. Agresja (także psychiczna) była wobec dzieci stosowana zawsze, gdy rodzicom coś nie podpasowało, albo mieli po prostu zły humor. Nauczyciele i opiekunowie także wyładowywali swoje frustracje na dzieciach i jeśli nie doszło do zabójstwa lub ciężkich obrażeń nikt nie robił z tego problemu, to dlatego to nowe pokolenie jest tak wrażliwe na krzywdę dziecka. To absoliutny mit, ze dzieci w dawnych wiekach az do XVII nie liczyly sie i rodzice nie przejmowali sie jak im kolejne zmarlo.
Swiadcza o tym wykopki w miejscach gdzie te dzieci byly chowane. Nawet najmlodsze byly ubierane w najlepsze sukienki (chlopcy tez je nosili), na jaka rodzine bylo stac, czesto do trumny wkaladano drogie zabawki. choc widac po szczatkach, ze dziecko jeszcze bylo zbyt male aby sie nimi bawic. I coz to za tanie chwilówki argument, ze na obrazaxch sredniowiecznych nie pojawiaja sie dzieci inne niz aniolki czy Dzieciatko Jezus? Nie pojawialy sie tez zwyczajne matki czy ojcowie, procz tych biblijnych, wnetrza domow tez byly pokazywane tylko w kontekscie biblijnym: oto sw. Anna rodzi Marie, na pieknym lozu w otoczeniu sluzby przygoptowujacej piekne pieluchy, reczniki, ciepla wode do kapieli. Tala byla konwencja. Niby dlaczego treny po Orszulce mialyby byc „niezwykle” jak na epoke? Sa one niezwykle jesli chodzi o klase literatury renesansowej, ale nie o uczucia rozpaczy po smierci coreczki.
Tyle razy zadzrzylo mi sie czytac, ze dzieci i dziecinstwo zostaly „wynalezione” stosunkowo niedawno – w XVIII, XIX wieku. Przeca temu kompletnie naukowe badania. Oczywiscie, ze dzieci w rodzinie rodzilo sie i umieralo wiecej, podobnie jak matek przy porodzie, ale to nie znaczy bynajmniej, ze zmarle dzieci nie byly oplakiwane.
Dlatego dosc tych wrzaskow bo dzieci cierpia. Zadnych przywilejow dla siebie nie szukajcie. Skoncentrujcie sie na rodzinie. To podstawowa komorka cywilizacji i ekonomi kraju. I tam w rodzinach role sa podzielonie. Nie da sie tego przestawiac, to prawa natury.
To naprawde zadziwia bo kk to najwiekszy dyskryminator kobiet. Widac ze takie wlasnie trakowanie lubicie. Nie napisałaś nic o powszechnie stosowanych karach cielesnych, które w naszym kraju jeszcze kiedy poprzednie pokolenie było rodzicami były normą, nie tylko w rodzinach patologicznych. Agresja (także psychiczna) była wobec dzieci stosowana zawsze, gdy rodzicom coś nie podpasowało, albo mieli po prostu zły humor. Nauczyciele i opiekunowie także wyładowywali swoje frustracje na dzieciach i jeśli nie doszło do zabójstwa lub ciężkich obrażeń nikt nie robił z tego problemu, to dlatego to nowe pokolenie jest tak wrażliwe na krzywdę dziecka. To absoliutny mit, ze dzieci w dawnych wiekach az do XVII nie liczyly sie i rodzice nie przejmowali sie jak im kolejne zmarlo.
Swiadcza o tym wykopki w miejscach gdzie te dzieci byly chowane. Nawet najmlodsze byly ubierane w najlepsze sukienki (chlopcy tez je nosili), na jaka rodzine bylo stac, czesto do trumny wkaladano drogie zabawki. choc widac po szczatkach, ze dziecko jeszcze bylo zbyt male aby sie nimi bawic. I coz to za tanie chwilówki argument, ze na obrazaxch sredniowiecznych nie pojawiaja sie dzieci inne niz aniolki czy Dzieciatko Jezus? Nie pojawialy sie tez zwyczajne matki czy ojcowie, procz tych biblijnych, wnetrza domow tez byly pokazywane tylko w kontekscie biblijnym: oto sw. Anna rodzi Marie, na pieknym lozu w otoczeniu sluzby przygoptowujacej piekne pieluchy, reczniki, ciepla wode do kapieli. Tala byla konwencja. Niby dlaczego treny po Orszulce mialyby byc „niezwykle” jak na epoke? Sa one niezwykle jesli chodzi o klase literatury renesansowej, ale nie o uczucia rozpaczy po smierci coreczki.
Tyle razy zadzrzylo mi sie czytac, ze dzieci i dziecinstwo zostaly „wynalezione” stosunkowo niedawno – w XVIII, XIX wieku. Przeca temu kompletnie naukowe badania. Oczywiscie, ze dzieci w rodzinie rodzilo sie i umieralo wiecej, podobnie jak matek przy porodzie, ale to nie znaczy bynajmniej, ze zmarle dzieci nie byly oplakiwane.
Dlatego dosc tych wrzaskow bo dzieci cierpia. Zadnych przywilejow dla siebie nie szukajcie. Skoncentrujcie sie na rodzinie. To podstawowa komorka cywilizacji i ekonomi kraju. I tam w rodzinach role sa podzielonie. Nie da sie tego przestawiac, to prawa natury.
środa, 16 września 2015
poza podatkiem
Wszystko mi jedno kto i jak oszukuje. Podatek VAT jest obowiązujący chyba na całym świecie. Tymczasem w grajdołku, który sobie kompletnie nie radzi zamiast poprawić system zaczyna się ględzenie o kolejnej leworucji. Żadnej szansy na powodzenie bo nikt normalny nie będzie zmieniał systemu podatkowego tylko dlatego, że PL nie może temu podołać. Oczywiste, że rozsądny system podatkowy można wprowadzić tylko na poziomie unijnym. Ale pamiętam jak to było, kiedy Niemcy zaproponowali coś w tym rodzaju. Ile to było wrzasku, że nie można bo to korzyść dla Niemców a PL musi coś tam… Dokładnie to samo było zresztą z podatkiem bankowym. PiS wprowadzi i skończy się katastrofą.
Czyli sami nie potrafią a wspólnie nie są w stanie umysłowo. I jeszcze o opresyjnośći organów skarbowych. W trakcie kontroli okazało sie, że nie mam w dowodzie zaświadczenia VAT1 , żeby odliczać cały VAT od paliwa za samochód dostawczy (dostawczy, a nie pseudodostawczy). Myślałem, że będę musiał zwrócić VAT od marca. Wystarczyło , że doniosłem VAT1 ze stacji kontroli pojazdów było po sprawie.
A co do tych 99% uczciwych. Znam masę ludzi, którzy w koszty wliczają wszystko co kupują na prywatne potrzeby, a cale rodziny kupują na firmowe samochody paliwo. Przed tygodniem kupowalem drewno na dużym polskim tartaku (kilkudziesięciu pracowników).
Dziewczyna w biurze zapytała się, czy chce na fakturę, czy bez. Jak bez to będzie taniej o 10% (od ceny brutto).
Moim zdaniem należało by zlikwidować wszelkie ryczałtowe formy opodatkowania. Są one patologią, napędzająca szarą strefę. Ryczałtowiec nie potrzebuje kosztów, czyli od dostawczy nie bierze faktury. chociaż nie lubię PiS-u, to przyznaje im rację w tym, że należy uszczelnić pobór VAT.
I tak to zamiast usprawniania zarządzania polska władza zajmuje się wprowadzaniem 2 sprzecznych podatków na raz: obrotowego i VAT.
Czyli sami nie potrafią a wspólnie nie są w stanie umysłowo. I jeszcze o opresyjnośći organów skarbowych. W trakcie kontroli okazało sie, że nie mam w dowodzie zaświadczenia VAT1 , żeby odliczać cały VAT od paliwa za samochód dostawczy (dostawczy, a nie pseudodostawczy). Myślałem, że będę musiał zwrócić VAT od marca. Wystarczyło , że doniosłem VAT1 ze stacji kontroli pojazdów było po sprawie.
A co do tych 99% uczciwych. Znam masę ludzi, którzy w koszty wliczają wszystko co kupują na prywatne potrzeby, a cale rodziny kupują na firmowe samochody paliwo. Przed tygodniem kupowalem drewno na dużym polskim tartaku (kilkudziesięciu pracowników).
Dziewczyna w biurze zapytała się, czy chce na fakturę, czy bez. Jak bez to będzie taniej o 10% (od ceny brutto).
Moim zdaniem należało by zlikwidować wszelkie ryczałtowe formy opodatkowania. Są one patologią, napędzająca szarą strefę. Ryczałtowiec nie potrzebuje kosztów, czyli od dostawczy nie bierze faktury. chociaż nie lubię PiS-u, to przyznaje im rację w tym, że należy uszczelnić pobór VAT.
I tak to zamiast usprawniania zarządzania polska władza zajmuje się wprowadzaniem 2 sprzecznych podatków na raz: obrotowego i VAT.
wędrówka ludów
“O ogromnej fali uchodźców z Afryki i Bliskiego Wschodu, przede wszystkim z Syrii i Iraku, która przekracza granice państw Unii Europejskiej w ostatnich piszą i mówią niemal wszyscy: liderzy państw, władze Unii, politycy, dziennikarze, organizacje humanitarne. Tylko w tym roku do Europy dotarło przez morze około 380 tys. uciekinierów. Trwa olbrzymi, emocjonalny, czasami wręcz żenujący spór władz UE z rządami państw członkowskich o przyjęcie ich pod swój dach. Ale mało, kto zwraca uwagę, że ta olbrzymia wędrówka ludu z południa na północ przez Morze Śródziemne, ma swoje konkretne przyczyny. Uwaga Europejczyków skupiła przede wszystkim nad tym, co z tą nieustannie napływającą masą ludzi w Europie zrobić. O przyczynach exodusu niewielu odważa się głośno mówić, chociaż, tych odważnych zaczyna być coraz więcej. Polska ma ambiwalentny stosunek do uchodźców. Znakomita większość polskiego społeczeństwa jest przeciwna przyjmowaniu uciekinierów z Syrii czy Iraku. A o przyczynach ich ucieczki nie ma zielonego pojęcia.
Sondaż “Szczecinianie wobec uchodźców” przeprowadzony w sierpniu przez szczecińską firmę badawczą Centrum Rozwoju Społeczno-Gospodarczego Przedsiębiorstwo Społeczne (CRSG) ujawnił, że około 74 % nie chce w Szczecinie uchodźców z Syrii. Natomiast blisko 68% jest przeciwna przyjmowaniu ludzi z Ukrainy. – Przyjęcie imigrantów, którzy mogą stanowić konkurencję, czy coś zyskać darmo, postrzegamy, jako niesprawiedliwość- uważa dr Włodzimierz Durka z Uniwersytetu Szczecińskiego.
Przeciętny Polak nie kojarzy skutku z przyczyną. Nie pamięta, że kilka lat temu fascynował się udziałem polskiego wojska w inwazji w Zatoce Perskiej i relacje z „Pustynnej Burzy” oglądał w telewizji z zapartym tchem. „Nasi walczą u boku Amerykanów o słuszną sprawę” – płynęło z mediów do Polaka. Każdy poległy w tamtej wojnie polski żołnierz był traktowany z najwyższymi honorami, bohater, który zginął w obronie świata, chociaż był to zwyczajny najemnik na usługach USA.
Przeciętny Polak nie kojarzy uchodźcy z krajem, w którym inny Polak zniszczył temu uchodźcy dom, miejsce pracy, szkołę dla dzieci. Dla niego wojska NATO, a zwłaszcza USA – to gwarant, że Rosja nie napadnie na Polskę, która, wg oficjalnej propagandy – na nią dybie nieustannie od czasów zaborów, nie kojarzy działań wojsk amerykańskich i Sojuszu z nalotami na państwa arabskie, z uciekającymi przed nimi uchodźcami.
Europa zdejmuje różowe okulary
Stany Zjednoczone – „strażnik Europy” po II wojnie światowej – przestają być wielkim bratem i przyjacielem zza oceanu. I coraz częściej zaczynają być dostrzegane, jako niebezpieczny agresor, nieliczący się z nikim i niczym, poza własnymi interesami.
Konsekwencje współpracy ze Stanami Zjednoczonymi zaczynają być coraz bardziej uciążliwe dla Europy. Do tej pory przymykano oczy na skandaliczne afery podsłuchowe, inwigilację sił zbrojnych i strategicznych działów gospodarek narodowych, przymykano oczy na tortury w więzienia i tajnych bazach CIA ulokowanych w państwach unijnych. Czasami, jak Polska w Iraku, włączano się w bezpośrednie interwencje zbrojne armii USA w państwach trzecich, przyjmując na wiarę powody tych agresji i zamieniając w perzynę, ramię w ramię z amerykańskimi żołnierzami, państwa arabskie. Na „humanitarne bombardowania” patrzono przez palce, wysyłając do pomocy swoje samoloty bojowe w ramach działań NATO lub na bezpośrednią prośbę USA. Bankierzy i finansjera amerykańska praktycznie została rozgrzeszona za wywołanie globalnego kryzysu finansowego.
Dopiero przy militarnych awanturach w Gruzji i na Ukrainie, Unia Europejska po raz pierwszy zetknęła się z agresywnymi, działaniami Amerykanów w Europie prowadzonymi bezpośrednio przy unijnej granicy. Ale na otrzeźwienie nadszedł czas, gdy setki tysięcy ludzi z państw, objętych destruktywnym działaniem USA w dramatycznych okolicznościach zaczęło szukać schronienia na europejskim kontynencie.
„Kraje Zachodu na czele z USA, doprowadziły do destabilizacji całe regiony, i oprócz tego, umożliwiły pojawienie się w nich organizacji terrorystycznych, które wykorzystują powstałą sytuację dla swoich celów” – uważa Sahra Wagenknecht, wiceprzewodnicząca Die Linke, lewicowej partii opozycyjnej w Bundestagu. Członkowie tej partii w miniony poniedziałek (7 września br.) złożyli w niemieckim parlamencie oświadczenie, w którym stwierdzają, ze, „bandy zabójców, takie jak Państwo Islamskie (IS) otrzymywały bez przeszkód z krajów sprzymierzonych z Niemcami pieniądze i broń”, przez co, miliony ludzi narażono na brutalne wojny lub wojny domowe. „Jeśli rząd posiada minimalny poziom odwagi, – apelowała w Berlinie Die Linke – to niech wymusi na Stanach Zjednoczonych, jako głównym sprawcą tragedii uchodźców, przynajmniej pokrycie części kosztów ich przyjęcia. Ponadto – dodała, – w konsekwencji musi wreszcie nastąpić kres niemieckiego eksportu broni i wojskowych Bundeswehry”.
Niemiecka lewica w swoim oświadczeniu zwraca uwagę, że taka nieodpowiedzialna polityka powinna zostać natychmiast przerwana. Wzywa też do zwiększenia niemieckiego wkładu do Światowego Programu Żywnościowego oraz do wprowadzenia rygorystycznego zakazu dla USA – rozmieszczania na terytorium Niemiec lotnisk i baz wykorzystywanych do prowadzenia wojen oraz do odmowy udziału Niemiec w dalszych wojnach i interwencjach NATO.
Die Linke mocno monitoruje w Bundestagu działania wojsk USA na terenie Niemiec i stawia władzom niemieckim wiele, szalenie niewygodnych pytań.
To nie jedyny głos tego typu w Europie. Coraz więcej polityków tzw. starych państw unijnych dostrzega destruktywne działania USA, a przede wszystkim jego skutki dla naszego kontynentu. Piszą i mówią o tym media nie tylko Niemiec, ale Hiszpanii, Wielkiej Brytanii, Francji, Włoch.
Doradca wiceministra sprawiedliwości Włoch, dyrektor Instytutu Badań Euroazjatyckich Andrea Gianotti, uważa, o czym mówił kilka dni temu w łotewskim radio, że w „celu rozwiązania problemu ogromnego napływu do Europy uchodźców z krajów Bliskiego Wschodu w pierwszej kolejności trzeba uregulować sytuację w krajach, z których uciekają imigranci”. I to przy pomocy m.in. Rosji.
Rodzi się proste pytanie – jak? Skoro Amerykanie są zainteresowani wyłącznie pozbawienia władzy obecnego prezydenta Syrii a nie walką z terrorystycznym Państwem Islamskim, które anektuje i dewastuje obszary Syrii (i innych państw także) i zagraża Europie. Torpedują wszelką pomoc humanitarną i zaopatrzenie wojskowe dla Syrii, konieczne w walce z terroryzmem, domagając się od państw trzecich, m.in. Bułgarii i Grecji zamknięcia dla samolotów rosyjskich przestrzeni powietrznej nad ich terytorium.
Dawid Hudziec, polski dziennikarz relacjonujący wydarzenia w Donbasie, zwraca uwagę, że „zrzucając zasobniki z amunicją dla muzułmańskich fundamentalistów, bombardując wojska Assada, prowadząc ofensywę wobec Kurdów i blokując Rosji możliwość wsparcia jedynych sił na Bliskim Wschodzie, walczących z Państwem Islamskim” – Zachód nie uspakaja sytuacji w tamtym regionie, lecz ją zaostrza, a tym samym zwiększa liczbę uchodźców.
Sondaż “Szczecinianie wobec uchodźców” przeprowadzony w sierpniu przez szczecińską firmę badawczą Centrum Rozwoju Społeczno-Gospodarczego Przedsiębiorstwo Społeczne (CRSG) ujawnił, że około 74 % nie chce w Szczecinie uchodźców z Syrii. Natomiast blisko 68% jest przeciwna przyjmowaniu ludzi z Ukrainy. – Przyjęcie imigrantów, którzy mogą stanowić konkurencję, czy coś zyskać darmo, postrzegamy, jako niesprawiedliwość- uważa dr Włodzimierz Durka z Uniwersytetu Szczecińskiego.
Przeciętny Polak nie kojarzy skutku z przyczyną. Nie pamięta, że kilka lat temu fascynował się udziałem polskiego wojska w inwazji w Zatoce Perskiej i relacje z „Pustynnej Burzy” oglądał w telewizji z zapartym tchem. „Nasi walczą u boku Amerykanów o słuszną sprawę” – płynęło z mediów do Polaka. Każdy poległy w tamtej wojnie polski żołnierz był traktowany z najwyższymi honorami, bohater, który zginął w obronie świata, chociaż był to zwyczajny najemnik na usługach USA.
Przeciętny Polak nie kojarzy uchodźcy z krajem, w którym inny Polak zniszczył temu uchodźcy dom, miejsce pracy, szkołę dla dzieci. Dla niego wojska NATO, a zwłaszcza USA – to gwarant, że Rosja nie napadnie na Polskę, która, wg oficjalnej propagandy – na nią dybie nieustannie od czasów zaborów, nie kojarzy działań wojsk amerykańskich i Sojuszu z nalotami na państwa arabskie, z uciekającymi przed nimi uchodźcami.
Europa zdejmuje różowe okulary
Stany Zjednoczone – „strażnik Europy” po II wojnie światowej – przestają być wielkim bratem i przyjacielem zza oceanu. I coraz częściej zaczynają być dostrzegane, jako niebezpieczny agresor, nieliczący się z nikim i niczym, poza własnymi interesami.
Konsekwencje współpracy ze Stanami Zjednoczonymi zaczynają być coraz bardziej uciążliwe dla Europy. Do tej pory przymykano oczy na skandaliczne afery podsłuchowe, inwigilację sił zbrojnych i strategicznych działów gospodarek narodowych, przymykano oczy na tortury w więzienia i tajnych bazach CIA ulokowanych w państwach unijnych. Czasami, jak Polska w Iraku, włączano się w bezpośrednie interwencje zbrojne armii USA w państwach trzecich, przyjmując na wiarę powody tych agresji i zamieniając w perzynę, ramię w ramię z amerykańskimi żołnierzami, państwa arabskie. Na „humanitarne bombardowania” patrzono przez palce, wysyłając do pomocy swoje samoloty bojowe w ramach działań NATO lub na bezpośrednią prośbę USA. Bankierzy i finansjera amerykańska praktycznie została rozgrzeszona za wywołanie globalnego kryzysu finansowego.
Dopiero przy militarnych awanturach w Gruzji i na Ukrainie, Unia Europejska po raz pierwszy zetknęła się z agresywnymi, działaniami Amerykanów w Europie prowadzonymi bezpośrednio przy unijnej granicy. Ale na otrzeźwienie nadszedł czas, gdy setki tysięcy ludzi z państw, objętych destruktywnym działaniem USA w dramatycznych okolicznościach zaczęło szukać schronienia na europejskim kontynencie.
„Kraje Zachodu na czele z USA, doprowadziły do destabilizacji całe regiony, i oprócz tego, umożliwiły pojawienie się w nich organizacji terrorystycznych, które wykorzystują powstałą sytuację dla swoich celów” – uważa Sahra Wagenknecht, wiceprzewodnicząca Die Linke, lewicowej partii opozycyjnej w Bundestagu. Członkowie tej partii w miniony poniedziałek (7 września br.) złożyli w niemieckim parlamencie oświadczenie, w którym stwierdzają, ze, „bandy zabójców, takie jak Państwo Islamskie (IS) otrzymywały bez przeszkód z krajów sprzymierzonych z Niemcami pieniądze i broń”, przez co, miliony ludzi narażono na brutalne wojny lub wojny domowe. „Jeśli rząd posiada minimalny poziom odwagi, – apelowała w Berlinie Die Linke – to niech wymusi na Stanach Zjednoczonych, jako głównym sprawcą tragedii uchodźców, przynajmniej pokrycie części kosztów ich przyjęcia. Ponadto – dodała, – w konsekwencji musi wreszcie nastąpić kres niemieckiego eksportu broni i wojskowych Bundeswehry”.
Niemiecka lewica w swoim oświadczeniu zwraca uwagę, że taka nieodpowiedzialna polityka powinna zostać natychmiast przerwana. Wzywa też do zwiększenia niemieckiego wkładu do Światowego Programu Żywnościowego oraz do wprowadzenia rygorystycznego zakazu dla USA – rozmieszczania na terytorium Niemiec lotnisk i baz wykorzystywanych do prowadzenia wojen oraz do odmowy udziału Niemiec w dalszych wojnach i interwencjach NATO.
Die Linke mocno monitoruje w Bundestagu działania wojsk USA na terenie Niemiec i stawia władzom niemieckim wiele, szalenie niewygodnych pytań.
To nie jedyny głos tego typu w Europie. Coraz więcej polityków tzw. starych państw unijnych dostrzega destruktywne działania USA, a przede wszystkim jego skutki dla naszego kontynentu. Piszą i mówią o tym media nie tylko Niemiec, ale Hiszpanii, Wielkiej Brytanii, Francji, Włoch.
Doradca wiceministra sprawiedliwości Włoch, dyrektor Instytutu Badań Euroazjatyckich Andrea Gianotti, uważa, o czym mówił kilka dni temu w łotewskim radio, że w „celu rozwiązania problemu ogromnego napływu do Europy uchodźców z krajów Bliskiego Wschodu w pierwszej kolejności trzeba uregulować sytuację w krajach, z których uciekają imigranci”. I to przy pomocy m.in. Rosji.
Rodzi się proste pytanie – jak? Skoro Amerykanie są zainteresowani wyłącznie pozbawienia władzy obecnego prezydenta Syrii a nie walką z terrorystycznym Państwem Islamskim, które anektuje i dewastuje obszary Syrii (i innych państw także) i zagraża Europie. Torpedują wszelką pomoc humanitarną i zaopatrzenie wojskowe dla Syrii, konieczne w walce z terroryzmem, domagając się od państw trzecich, m.in. Bułgarii i Grecji zamknięcia dla samolotów rosyjskich przestrzeni powietrznej nad ich terytorium.
Dawid Hudziec, polski dziennikarz relacjonujący wydarzenia w Donbasie, zwraca uwagę, że „zrzucając zasobniki z amunicją dla muzułmańskich fundamentalistów, bombardując wojska Assada, prowadząc ofensywę wobec Kurdów i blokując Rosji możliwość wsparcia jedynych sił na Bliskim Wschodzie, walczących z Państwem Islamskim” – Zachód nie uspakaja sytuacji w tamtym regionie, lecz ją zaostrza, a tym samym zwiększa liczbę uchodźców.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)